Dobry prezent dla mamy wcale nie musi być drogim zestawem z drogerii. O wiele lepiej sprawdzają się rzeczy zrobione własnoręcznie, ale nie w wersji „byle jak i byle szybko”. Ręcznie robione kosmetyki do włosów mogą wyglądać jak z butikowej marki, pod warunkiem że zostaną dobrze zaplanowane. Poniżej konkretny przewodnik: od wyboru pomysłu, przez proporcje, po ładne zapakowanie. Wszystko tak, aby prezent był nie tylko miły, ale też realnie pomagał włosom, a nie lądował w szafce po jednym użyciu.
Planowanie prezentu: typ włosów i bezpieczeństwo
Zanim cokolwiek zostanie zrobione, trzeba ustalić, co właściwie przyda się mamie. Inny kosmetyk zadziała na włosy cienkie i przetłuszczające się, a inny na suche, farbowane, puszące się.
Najprościej przeanalizować trzy rzeczy:
- Typ skóry głowy – szybko się przetłuszcza, czy raczej jest sucha i wrażliwa?
- Stan długości – zniszczone końcówki, puszenie, brak połysku czy przeciążenie?
- Nawyki – mama prostuje włosy, farbuje, suszy gorącym nawiewem, a może nosi głównie upięcia?
Pod prezent najbezpieczniej sprawdzają się trzy grupy produktów DIY: serum na końcówki, maska regenerująca i spray do odświeżania oraz tekstury. Dają szybki efekt „wow”, łatwo je stosować i trudno nimi zrobić krzywdę, jeśli zachowane są podstawowe zasady.
Dla prezentów DIY do włosów najlepiej sprawdzają się proste składy z maksymalnie 3–6 składników i bez intensywnie alergizujących olejków eterycznych.
Przed rozpoczęciem pracy warto przygotować szklane lub metalowe miseczki, łyżeczki, małą wagę kuchenną (bardzo ułatwia życie) i zdezynfekowane butelki/słoiczki. Do czyszczenia wystarczy dokładne mycie w gorącej wodzie z detergentem i przelanie wrzątkiem, a przy bardziej „profesjonalnym” podejściu – przetarcie spirytusem.
Serum na końcówki – lekki kosmetyk, który robi różnicę
Serum olejowe na końcówki jest jednym z najprostszych prezentów DIY, a jednocześnie robi bardzo „salonowe” wrażenie. Dobrze dobrane oleje wygładzają włosy, zmniejszają puszenie i dodają blasku.
Serum do włosów suchych i zniszczonych
Ta wersja będzie najlepsza dla mam z farbowanymi, rozjaśnianymi lub kręconymi włosami, które mają skłonność do przesuszenia.
Składniki (na ok. 30 ml serum):
- 15 ml oleju jojoba (dobrze tolerowany, zbliżony do sebum)
- 10 ml oleju ze słodkich migdałów
- 5 ml oleju arganowego
- (opcjonalnie) 1–2 krople witaminy E w kroplach – działa też jako naturalny antyoksydant
Krok po kroku:
- Do czystej zlewki lub szklanki odmierzyć wszystkie oleje – najlepiej za pomocą strzykawki lub łyżeczek z podziałką.
- Delikatnie wymieszać, nie napowietrzając zbyt mocno (wystarczy poruszanie pojemnikiem, bez energicznego mieszania łyżeczką).
- Dodać witaminę E, jeśli jest używana, ponownie krótko wymieszać.
- Przelać do małej buteleczki z pipetą lub pompką.
Do prezentu warto dołączyć krótką instrukcję: używać 1–3 kropli na suche lub lekko wilgotne końcówki, rozetrzeć w dłoniach i wgnieść w dolną część włosów. Dzięki temu mama nie przesadzi z ilością i uniknie efektu „przyklapu”.
Serum wygładzająco-lekkie dla włosów cienkich
Jeśli włosy są cienkie, szybko się obciążają, lepiej postawić na lżejsze oleje i mniejszą dawkę na raz.
Składniki (na ok. 30 ml):
- 20 ml oleju z pestek winogron
- 8 ml oleju jojoba
- 2 ml oleju z nasion malin (lekki, daje połysk, ma naturalny filtr wspierający ochronę przed słońcem)
Proces wykonania jest identyczny jak w poprzednim przepisie. Kluczowe jest podkreślenie w instrukcji, że przy takich włosach serum należy stosować naprawdę oszczędnie – dosłownie 1 kropla roztarta w dłoniach i muśnięcie końcówek.
Domowa maska regenerująca – wersja prezentowa, nie „kuchenny misz-masz”
Domowe maski do włosów kojarzą się często z jednorazową mieszanką z kuchni. W prezencie lepiej sprawdzi się coś bardziej dopracowanego: kremowa konsystencja, przyjemny zapach i skład, który postoi w lodówce przynajmniej 5–7 dni.
Maska na bazie odżywki – szybka, ale skuteczna
Najprościej wykorzystać dobrą, lekką odżywkę bez silikonów jako bazę i wzbogacić ją składnikami aktywnymi. Dzięki temu konsystencja jest przewidywalna, a działanie wyraźnie mocniejsze.
Składniki (na ok. 100 ml maski):
- 70 ml łagodnej odżywki do włosów bez silikonów (INCI bez „dimethicone”, „amodimethicone” itp.)
- 10 ml oleju kokosowego frakcjonowanego lub migdałowego
- 10 ml aloe vera żelu (kupnego, kosmetycznego, nie barwionego)
- 10 ml hydrolatu (np. różanego lub z kwiatu pomarańczy)
Wykonanie:
- Odżywkę przełożyć do miseczki.
- W osobnym naczyniu połączyć olej, żel aloesowy i hydrolat, mieszając do uzyskania jednolitej fazy.
- Powoli wlewać mieszankę do odżywki, cały czas mieszając łyżeczką lub małą trzepaczką.
- Gotowy krem przełożyć do czystego słoiczka, zakręcić i przechowywać w lodówce.
Przy braku konserwantów domowe maski do włosów warto zużyć maksymalnie w ciągu 7 dni, przechowywać w lodówce i nabierać czystą łyżeczką, nie palcami.
Do prezentu dobrze dołączyć prostą kartkę z instrukcją: nakładać na długości i końcówki wilgotnych włosów, pozostawić na 10–20 minut, spłukać ciepłą wodą. Dla włosów bardzo suchych – stosować 1–2 razy w tygodniu, dla normalnych – raz w tygodniu.
Maska „nocne SPA” w wersji olejowej
Dla mam, które lubią konkretniejszą regenerację, można przygotować mieszankę olejową do tzw. olejowania włosów.
Składniki (na 50 ml):
- 20 ml oleju z pestek śliwki (pięknie pachnie migdałem, dobrze się wypłukuje)
- 15 ml oleju ryżowego
- 15 ml oleju z krokosza barwierskiego lub słonecznikowego tłoczonego na zimno
Wszystko połączyć w jednej butelce, delikatnie wstrząsnąć. Taki kosmetyk najlepiej opisać jako „olejek do włosów przed myciem” i podać sposób użycia: 1–2 łyżeczki oleju na długości włosów, trzymać 30–60 minut (lub całą noc na zabezpieczonej poduszce), następnie umyć włosy jak zwykle szamponem. Efekt po kilku użyciach jest znacznie mocniejszy niż po samej odżywce.
Spray do włosów: odświeżenie, objętość, lepszy skręt
Spray to wdzięczny prezent, bo jest „bezobsługowy”: wystarczy psiknąć. Można przygotować wersję nawilżającą, do odświeżania fryzury w ciągu dnia albo delikatnie teksturyzującą – szczególnie przydatną przy falach i lokach.
Nawilżający spray codzienny
Sprawdza się przy włosach suchych, sztywnych, puszących się. Jest jak lekka mgiełka, która dodaje elastyczności bez obciążania.
Składniki (na 100 ml):
- 80 ml wody destylowanej lub przegotowanej, ostudzonej
- 15 ml hydrolatu z róży lub lawendy
- 5 ml pantenolu (prowitamina B5 w płynie)
Wszystko wystarczy połączyć w butelce z atomizerem i wstrząsnąć. Taki produkt jest bardzo łagodny, można nim delikatnie spryskiwać długość włosów nawet codziennie. Warto poprosić mamę, aby trzymała go w lodówce i zużyła w ciągu 2–3 tygodni.
Solny spray teksturyzujący „plażowe fale”
Dla mam z włosami falowanymi lub prostymi, którym brakuje objętości, świetnie sprawdzi się spray z dodatkiem soli morskiej. Delikatnie podbija skręt i nadaje „surową” teksturę, jak po dniu nad morzem.
Składniki (na 100 ml):
- 90 ml wody destylowanej
- 1 płaska łyżeczka (ok. 4–5 g) drobnej soli morskiej
- 5 ml oleju z pestek winogron lub innego lekkiego
- 5 ml pantenolu (jeśli jest pod ręką – nie jest obowiązkowy)
Wykonanie:
- W ciepłej wodzie rozpuścić sól, dokładnie mieszając aż do pełnego rozpuszczenia kryształków.
- Dodać olej i pantenol, przelać całość do butelki z atomizerem.
- Przed każdym użyciem energicznie wstrząsnąć (olej będzie się delikatnie oddzielał).
Instrukcja do prezentu: spryskiwać wilgotne włosy od połowy długości w dół, ugniatać dłońmi i pozostawić do naturalnego wyschnięcia lub wysuszyć dyfuzorem. Nie stosować codziennie u osób z bardzo suchymi włosami – sól delikatnie je wysusza, więc najlepiej traktować ten spray jako kosmetyk „na wyjścia”.
Jak zrobić z tego gotowy prezent – opakowanie, etykiety, opis
Nawet najlepszy kosmetyk domowy może wyglądać jak „byle co”, jeśli trafi do przypadkowego pojemnika po jogurcie. W prezentach DIY ogromne znaczenie ma wykończenie.
Najlepiej zamówić proste, brązowe lub przeźroczyste butelki i słoiczki z tworzywa kosmetycznego lub szkła – dostępne w małych ilościach w wielu sklepach internetowych. Przy wyborze kształtu warto pamiętać:
- serum – małe buteleczki 20–30 ml z pipetą lub pompką,
- maski – słoiczki 100–150 ml z szerokim otworem,
- spraye – butelki 100 ml z solidnym atomizerem.
Etykiety można zrobić bardzo prosto: wydruk na papierze samoprzylepnym, ewentualnie cienki sznurek i przywieszka z kartonu kraftowego. Warto na każdej etykiecie umieścić:
- nazwę produktu (np. „Serum na końcówki – wersja odżywcza”),
- datę wykonania,
- informację o przechowywaniu (np. „Przechowywać w lodówce, zużyć w 7 dni”).
Przy prezentach kosmetycznych dobrze jest dorzucić krótką, ręcznie napisaną kartkę z opisem działania i konkretną instrukcją użycia – znacząco zwiększa to szansę, że produkty będą naprawdę używane.
Cały zestaw można zapakować do pudełka z wypełnieniem (wełna drzewna, papierowe wiórki), dodać mały ręcznik do włosów z mikrofibry lub bawełny i spinkę/klamrę, która przyda się przy nakładaniu masek. W ten sposób powstaje kompletne, przemyślane domowe SPA do włosów, które wygląda jak gotowy box prezentowy, a jednocześnie jest w pełni personalizowane pod potrzeby mamy.
