Jerzy Sztwiertnia to jedno z tych nazwisk polskiej reżyserii telewizyjnej, które przez dziesięciolecia kształtowały gust widzów, choć sam twórca rzadko szukał rozgłosu. Urodzony w Chorzowie, wykształcony w łódzkiej Filmówce, przez ponad pół wieku budował dorobek obejmujący filmy fabularne, seriale, dokumenty i spektakle telewizyjne. Jego „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” weszła do kanonu polskiej telewizji i do dziś jest przywoływana jako wzorzec serialu historycznego. Sztwiertnia odszedł 27 lipca 2025 roku, pozostawiając po sobie imponującą filmografię i kilka produkcji, bez których trudno wyobrazić sobie polską telewizję ostatnich dekad.
Chorzów, Łódź i pierwsze kroki w reżyserii
Jerzy Sztwiertnia urodził się 25 grudnia 1946 roku w Chorzowie. Droga na plan filmowy prowadziła przez Łódź — ukończył w 1969 roku Wydział Reżyserii PWSFTViT w Łodzi, dyplom uzyskał w 1972 roku. Uczelnia ta, dziś znana jako Szkoła Filmowa im. Leona Schillera, od dekad kształci czołowych polskich twórców filmowych i telewizyjnych — Sztwiertnia wpisał się w tę tradycję już na etapie studiów.
Pociągała go proza polskich autorów, a już jego szkolne etiudy ujawniały wrażliwość, z jaką pokazywał losy ludzi i ich środowisko. To podejście — zakorzenione w literaturze, skupione na człowieku, a nie na efekcie — stało się znakiem rozpoznawczym jego późniejszej twórczości.
Debiut i wczesna filmografia — literatura jako fundament
Na początku kariery zajmował się tworzeniem filmów dokumentalnych i fabularnych dla telewizji. Wśród jego wczesnych realizacji znalazł się telewizyjny film fabularny „Punkt wyjścia” z 1971 roku, rok później powstał „Siedem czerwonych róż, czyli Benek Kwiaciarz o sobie i o innych” według opowiadań Marka Nowakowskiego.
W filmie „Siedem czerwonych róż czyli Benek Kwiaciarz o sobie i innych” zebrał siedem nowelek, w których główną rolę zawsze grał Zbigniew Maklakiewicz. Był to charakterystyczny dla tamtego okresu przykład kina telewizyjnego czerpiącego wprost z prozy — bez gwiazdorskich fajerwerków, za to z precyzją w budowaniu postaci.
Potem według prozy Henryka Worcella zrealizował „Grzech Antoniego Grudy” o osadnictwie na Ziemiach Odzyskanych i „Złotą Kaczkę” na podstawie opowiadania Ewy Szelburg-Zarębiny. W latach kolejnych powstały „Grzech Antoniego Grudy” z Franciszkiem Pieczką (1975), „Złota Kaczka” (1976) oraz „Niedziela pewnego małżeństwa w mieście przemysłowym średniej wielkości” (1977).
Przez całe lata 70. Sztwiertnia konsekwentnie sięgał po polską prozę — Nowakowski, Worcell, Szelburg-Zarębina. Literatura była dla niego nie pretekstem, lecz punktem wyjścia do opowieści o zwykłych ludziach.
„Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” — przełomowe dzieło
Geneza i realizacja serialu
Końcówka lat 70. XX wieku to znaczący przełom w karierze Sztwiertni. To wtedy rozpoczął prace nad 13-odcinkowym serialem „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” (1979–81). Serial ukazywał walkę Polaków z naporem germanizacyjnym w Wielkopolsce w okresie od 1815 do 1918 roku. Skala przedsięwzięcia była jak na ówczesne warunki polskiej telewizji imponująca — kilkanaście odcinków, rozległy horyzont historyczny i wielowątkowa narracja obejmująca pokolenia wielkopolskich rodzin.
Znaczenie i nagrody
Za serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” Sztwiertnia otrzymał Nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji. Produkcja szybko zyskała status kultowej — widzowie docenili zarówno rozmach historyczny, jak i szczegółowość w odtworzeniu realiów epoki. Serial do dziś bywa przywoływany jako jeden z najlepszych w historii polskiej telewizji.
13 odcinków, lata 1979–1981, ponad sto lat wielkopolskiej historii — „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” to produkcja, której skala do dziś robi wrażenie.
Lata 80. — filmy fabularne i „Komediantka”
W latach 80. kontynuował prace przy telewizyjnych produkcjach. Współtworzył filmy „111 dni letargu” (1984) oraz „Oszołomienie” (1988). W 1984 roku nakręcił film fabularny „111 dni letargu” z Władysławem Kowalskim i Ewą Dałkowską.
Jednak największym osiągnięciem tej dekady był kostiumowy projekt oparty na klasyce literatury polskiej. W 1986 roku zrealizował serial „Komediantka” według prozy Władysława Reymonta, z Małgorzatą Pieczyńską w roli głównej, a w 1988 roku „Oszołomienie” z Marią Pakulnis. Kostiumowy film kinowy i serial „Komediantka” zyskały obsadę z Małgorzatą Pieczyńską, Beatą Tyszkiewicz czy Krzysztofem Kowalewskim.
Projekt „Komediantki” — zarówno wersja filmowa, jak i serialowa — pokazał, że Sztwiertnia potrafi sprawnie poruszać się w konwencji kostiumowej, nie tracąc przy tym psychologicznej głębi postaci. Adaptacja Reymonta wymagała precyzji w odtworzeniu epoki i zrozumienia specyfiki prozy, którą trudno przenieść na ekran bez spłycenia.
Działalność dokumentalna i spektakle telewizyjne
Stworzył także kilka ważnych dokumentów, poświęconych m.in. Zofii Hertzowej, Aleksandrowi Ściborowi-Rylskiemu czy działaczowi opozycji Mirosławowi Dzielskiemu. Jego dorobek obejmuje również filmy i spektakle telewizyjne, w tym wiele produkcji dla młodych widzów.
Filmy dokumentalne Sztwiertni to osobny, często pomijany rozdział jego twórczości. W jego filmografii znalazły się m.in. dokumenty „Nim słońce wejdzie…” (1990), „Zły” (1993) oraz „Człowiek z szuflady. Aleksander Ścibor-Rylski (1928–1983)” (1994), a także „Żywa piramida” (1994) i „Kusy i inni” (1995). Każdy z tych tytułów to portret konkretnego człowieka lub środowiska — Sztwiertnia w dokumentach zachowywał tę samą uważność, co w filmach fabularnych.
Seriale lat 90. i 2000. — praca z szeroką widownią
Z początkiem lat 90. reżyser zaangażował się w realizację seriali telewizyjnych, m.in. „Plebania”, „Na dobre i na złe”, „Spółka rodzinna” oraz „Linia życia”. To był świadomy wybór — praca przy produkcjach kierowanych do masowej widowni, wymagających sprawności, konsekwencji i umiejętności pracy w długim formacie.
Jerzy Sztwiertnia pracował przy takich produkcjach jak „Spółka rodzinna”, „Klan”, „Plebania” czy „Na dobre i na złe”. Każdy z tych seriali to inny świat tematyczny — od obyczajowych historii rodzinnych po środowisko medyczne i parafialne. Sztwiertnia sprawnie odnajdywał się w każdym z tych formatów.
„Klan”, „Plebania”, „Na dobre i na złe”, „Linia życia”, „Spółka rodzinna” — Sztwiertnia reżyserował odcinki seriali, które przez lata gromadziły przed telewizorami miliony widzów.
Fokus Film — działalność producencka
W 1991 roku założył studio produkcyjne Fokus Film wraz z Feliksem Falkiem i Dorotą Ostrowską-Orlińską. Zaangażowanie w działalność producencką to kolejny wymiar aktywności Sztwiertni — nie ograniczał się wyłącznie do reżyserii, lecz współtworzył instytucjonalne zaplecze dla polskiej produkcji filmowej i telewizyjnej.
Był współwłaścicielem studia produkcyjnego „Fokus Film”, a także członkiem Polskiej Akademii Filmowej. Członkostwo w Polskiej Akademii Filmowej potwierdza, że środowisko filmowe traktowało go jako twórcę o ugruntowanej pozycji i uznanym dorobku.
Odejście i miejsce w historii polskiego kina
27 lipca 2025 roku, w wieku 78 lat, odszedł Jerzy Sztwiertnia — reżyser, scenarzysta i współtwórca produkcji dokumentalnych i fabularnych. Zmarł po ciężkiej chorobie. Jego ciało zostało skremowane, a prochy pochowano w kolumbarium na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie.
Reżyser, scenarzysta filmowy i telewizyjny, od 1973 roku był członkiem sekcji G Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Przynależność do tej organizacji przez ponad pięćdziesiąt lat mówi wiele o konsekwencji, z jaką traktował swój zawód — nie jako epizod, lecz jako trwałe zobowiązanie.
Twórczość Sztwiertni to przekrój przez kilka dekad polskiej telewizji: od kameralnych adaptacji literackich lat 70., przez monumentalny serial historyczny, kostiumowe widowisko z Reymontem, dokumenty portretowe, aż po codzienną robotę przy produkcjach serialowych nowej ery. Rzadko kiedy jeden twórca obejmuje tak szeroki zakres formatów bez utraty rozpoznawalnego stylu.
