Syn bogatego kupca z Asyżu, który wyrzekł się majątku, chodził boso i rozmawiał z ptakami – brzmi jak legenda. A jednak Franciszek z Asyżu był postacią jak najbardziej historyczną, żyjącą w latach ok. 1181–1226, której wpływ na chrześcijaństwo okazał się trwalszy niż niejeden sobór. Założył trzy zakony, jako pierwszy człowiek w historii otrzymał stygmaty i napisał jeden z najstarszych tekstów literackich w języku włoskim – wszystko to w ciągu zaledwie czterdziestu kilku lat życia. Poniżej pełny obraz tej postaci: skąd pochodził, co głosił i dlaczego osiem stuleci po śmierci wciąż jest aktualny.
Pochodzenie i młodość – syn kupca, który marzył o rycerstwie
Franciszek z Asyżu przyszedł na świat w 1181 lub 1182 roku w Asyżu, w bogatej rodzinie kupieckiej. Jego ojciec, Pietro di Bernardone, był zamożnym handlarzem sukna, a matka, Pika, pochodziła z Francji. Na chrzcie świętym otrzymał imię Jan, ale rodzice zdrobniale i żartobliwie zwykli go nazywać Francesco i imię to przylgnęło do niego na zawsze. Ojciec, będący pod silnym wpływem francuskiej kultury i handlu, nadał mu przydomek Francesco, co oznacza „Francuzik” – co było dość nietypowe, gdyż imiona nadawano zwykle po świętych.
Franciszek dorastał w dostatku i nie musiał martwić się o potrzeby materialne. Otrzymał podstawowe wykształcenie, lecz nie był zainteresowany nauką. Był znany ze swojego radosnego, beztroskiego usposobienia. Uwielbiał zabawy, uczty i śpiewy, marzył o życiu rycerza i chwały wojennej. Mimo bogactwa ojca wykazywał się hojnością wobec biednych, choć w młodości czynił to raczej z potrzeby popularności niż z głębokiego współczucia.
Droga do nawrócenia – od pola bitwy do modlitwy
W 1202 roku wziął udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Konfrontacja zakończyła się dla niego niepowodzeniem – został wzięty do niewoli. Podczas rocznego pobytu w więzieniu popadł w chorobę. Porażka nie zniechęciła jednak Franciszka, który w 1205 roku został pasowany na rycerza i udał się na wojnę, prowadzoną między Fryderykiem II a papieżem. W Spoletto miał sen, w którym usłyszał wezwanie Boga. Postanowił porzucić pole bitwy i wrócił do Asyżu, gdzie zamienił swoją bogatą szatę z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę.
Spotkanie z trędowatym, które z początku wzbudziło w nim obrzydzenie, stało się punktem zwrotnym w jego życiu. Zrozumiał, że prawdziwa radość płynie z miłości do bliźniego i pokornej służby. To doświadczenie nie tylko ukształtowało jego późniejsze nauczanie, ale także doprowadziło go do wyboru drogi ubóstwa i oddania dla innych. Przemiana była radykalna i ostateczna – przemiana Franciszka z zamożnego kupca na ubogiego mnicha jest jednym z najbardziej fascynujących elementów jego biografii. Stojąc na szczycie materialnego sukcesu, podjął radykalną decyzję o zmianie swojego życia. Wybrał drogę ubóstwa, oddając się w pełni służbie innym i miłości do Boga.
Krucyfiks z kościoła San Damiano, który według tradycji przemówił do Franciszka słowami „Idź i napraw mój Kościół” – stał się symbolem jego misji i punktem wyjścia dla całego późniejszego dzieła.
Założenie zakonu – od małej wspólnoty do globalnego ruchu
Franciszek wrócił do Asyżu i zaczął głosić Ewangelię, nawołując do życia w ubóstwie i oddania się na służbę potrzebującym. Bardzo szybko zaczęli dołączać do niego dawni towarzysze zabaw, zawiązując w ten sposób pierwsze fraternitas – zgromadzenia osób świeckich, oddanych życiu wspólnotowemu i wzajemnej miłości. Zostało ono uznane i uprawomocnione w 1210 roku przez papieża Innocentego III.
Dwa lata później powstał również żeński odłam, który zapoczątkowała Klara Offreduco. Kobiety przyjęły formę życia kontemplacyjnego, aby przez swoją modlitwę wspierać działalność braci. Franciszek pomagał także w założeniu zakonu Klarysek i Tercjarzy.
W 1221 roku napisał nową regułę zakonną, która została odrzucona przez część braci jako zbyt surowa. Ostatecznie w 1223 roku papież Honoriusz III zatwierdził nieco złagodzoną wersję reguły, która obowiązuje franciszkanów do dziś.
Misje i ewangelizacja – człowiek bez granic
Franciszek pielgrzymował po całej Europie i Ziemi Świętej, niosąc pomoc ubogim, zakładając wspólnoty braci i sióstr, ale również prowadząc działalność misyjną wśród muzułmanów. W 1214 roku podjął próbę udania się do Hiszpanii, aby głosić Ewangelię wśród muzułmanów i pogan. Planował przeprawić się do Maroka, gdzie chciał nawracać tamtejszych Saracenów.
W 1219 roku wraz z krzyżowcami dotarł do Egiptu i tam spotkał się z sułtanem Melek-el-Kamelem, wobec którego świadczył o Chrystusie. Sułtan udzielił mu pozwolenia na odwiedzenie miejsc uświęconych życiem Jezusa w Palestynie, która znajdowała się wówczas pod panowaniem Arabów. To spotkanie – chrześcijańskiego mnicha z muzułmańskim władcą w czasie krucjat – było wydarzeniem bez precedensu i do dziś bywa przywoływane jako wzorzec dialogu międzyreligijnego.
Nauczanie – radość, ubóstwo i miłość do stworzenia
Ewangelia głoszona na placach
Franciszek nauczał nie tylko w kościołach, ale przede wszystkim na placach, w miastach i wsiach, docierając do ludzi prostych i biednych, którzy często byli zaniedbani duchowo. Jego kazania były pełne radości i miłości do Boga – nie straszył piekłem ani nie potępiał, ale wskazywał na piękno prostego, ewangelicznego życia.
Jego wyjątkowy sposób nauczania oraz skrajne ubóstwo wzbudzały zarówno podziw, jak i kontrowersje. Wielu ludzi dołączało do jego wspólnoty, ale duchowieństwo nie zawsze patrzyło na to przychylnie. Mimo to, Franciszek wierzył, że jego misja pochodzi od samego Boga, i nie zniechęcał się trudnościami.
Ubóstwo jako program życia
Franciszkanie utrzymywali się z jałmużny. Dlatego nazywano ich zakonem żebraczym, a Franciszka – Biedaczyną z Asyżu. Chodził boso i w prostej, brązowej szacie, bo odrzucał jakąkolwiek własność i swoim przykładem chciał zachęcić innych do życia w ubóstwie. Ubóstwo nie było dla niego jedynie ascezą – było teologicznym wyborem, wyrazem wolności od wszystkiego, co oddziela człowieka od Boga i bliźniego.
Ten mistyk i stygmatyk był człowiekiem z krwi i kości, kimś, kto w XIII wieku nie tylko wydobył Kościół z kryzysu, ale dokonał w nim największej „rewolucji”, trwającej po dzień dzisiejszy. Wśród świętych, których pociągnął swoim przykładem na drogę ewangelicznego radykalizmu, znaleźli się Antoni z Padwy, Bonawentura, Bernardyn ze Sieny, Piotr z Alkantary, a także polscy święci: Jakub Strzemię, Jan z Dukli, Szymon z Lipnicy.
Tradycja żłóbka i inne dzieła
W 1223 roku Franciszek zorganizował w Greccio pierwszą żywą szopkę bożonarodzeniową, by przybliżyć wiernym tajemnicę Wcielenia. Trudno przecenić kulturowy zasięg tego gestu – zwyczaj budowania żłóbków bożonarodzeniowych, obecny dziś w domach i kościołach na całym świecie, wywodzi się bezpośrednio z inicjatywy Franciszka.
Hymn „Pieśń stworzeń” (Cantico delle Creature) uważany jest za jeden z najstarszych utworów literackich napisanych w języku włoskim. W 1225 roku, gdy Franciszek był już niemal całkowicie niewidomy i zmagał się z bólem, napisał to jedno z najpiękniejszych swoich dzieł. Był to hymn uwielbienia Boga za całe stworzenie: słońce, księżyc, gwiazdy, wodę, ogień, ziemię i śmierć. Mimo własnego cierpienia, potrafił dostrzegać piękno świata i dziękować Bogu za dar życia.
W jednym z ostatnich wersów, które dopisał tuż przed śmiercią, Franciszek nazwał śmierć „Siostrą Śmiercią”, witając ją z pokorą jako przejście do życia wiecznego.
Stygmaty – pierwsze w historii Kościoła
W 1224 roku na górze La Verna Franciszek z Asyżu otrzymał dar stygmatów, ślady męki Chrystusa. Był to pierwszy historycznie udokumentowany przypadek tego typu mistycznego doświadczenia w historii chrześcijaństwa. Najprawdopodobniej stało się to 14 września rano, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, kiedy modlił się i kontemplował mękę Chrystusa.
Rany, które pojawiły się na jego ciele, były bolesne i krwawiły, ale Franciszek przyjmował je jako dar i znak najgłębszego zjednoczenia z Chrystusem. Ukrywał je pod ubraniem, nie chciał, aby inni widzieli jego cierpienie, ale bracia zauważyli, że osłabł i coraz trudniej było mu chodzić. Stygmaty towarzyszyły mu aż do śmierci i stały się symbolem jego świętości.
Franciszek z Asyżu był pierwszym potwierdzonym stygmatykiem w historii chrześcijaństwa. Święto jego stygmatów, obchodzone 17 września, zostało potwierdzone przez papieża Benedykta XI i ustanowione na kapitule generalnej franciszkanów w 1337 roku w Cahors.
Ostatnie lata, śmierć i kanonizacja
Ostatnie lata życia Franciszka naznaczone były cierpieniem fizycznym – cierpiał na chorobę oczu, prawdopodobnie jaglicę, która doprowadziła go niemal do ślepoty, oraz na dolegliwości żołądkowe i wątrobowe. Niektórzy badacze sugerują, że mogła to być malaria, którą zaraził się podczas podróży do Egiptu, lub gruźlica.
We wrześniu 1226 roku, czując, że jego czas się zbliża, Franciszek poprosił, aby przewieziono go do Porcjunkuli, małej kapliczki, która była kolebką jego zakonu. Pragnął umrzeć w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło. 3 października 1226 roku Franciszek zmarł w kaplicy Porcjunkuli, otoczony przez swoich braci zakonnych. Przed śmiercią prosił, aby położono go nago na gołej ziemi, symbolizując tym samym swoje całkowite oddanie „siostrze śmierci” i przywiązanie do Matki Ziemi.
Dwa lata po śmierci został zaliczony w poczet świętych przez papieża Grzegorza IX. Kanonizacja nastąpiła w niezwykłym tempie jak na ówczesne standardy kościelne – świadectwo tego, jak głęboki ślad Franciszek odcisnął na współczesnych.
Patronat – kogo obejmuje opieka Biedaczyny z Asyżu
Franciszek jest dziś patronem ekologów, zwierząt, ubogich, kupców i wielu miast. Jego święto przypada na 4 października. W 1979 roku papież Jan Paweł II ogłosił go patronem ekologów, co podkreśla jego miłość do przyrody i całego stworzenia.
Jest określany jako założyciel trzech zakonów, stygmatyk, wielki ojciec duchowy, odnowiciel Kościoła, patron uważności, patron ekologii i tych wszystkich, którzy z zaangażowaniem próbują ratować Boży świat stworzenia. Warto dodać, że jest patronem Włoch i ekologów. Jego imię nosi też papież Franciszek, który przyjął je w 2013 roku właśnie na cześć świętego z Asyżu.
- Patronat nad ekologami – ogłoszony przez Jana Pawła II w 1979 r., wynikający z franciszkańskiej miłości do całego stworzenia
- Patronat nad Włochami – oficjalnie uznany patron narodowy
- Patronat nad franciszkanami, klaryski i tercjarzami – zakony, które sam założył lub współtworzył
- Patronat nad ubogimi i kupcami – paradoksalne zestawienie, które dobrze oddaje złożoność jego biografii
- Patronat nad zwierzętami – wynikający z jego wyjątkowej relacji z przyrodą, utrwalonej w licznych legendach
Dziedzictwo – bazylika, freski i żywa tradycja
Bazylika św. Franciszka, wzniesiona krótko po jego śmierci w 1226 roku, jest jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na świecie. Jej dwie kondygnacje – dolna i górna – zdobią freski Giotta i Cimabue, które nie tylko przedstawiają życie świętego, ale także ukazują historię średniowiecznej Europy i ewolucję sztuki gotyckiej. W podziemiach bazyliki znajduje się grób św. Franciszka, do którego pielgrzymują miliony ludzi.
Wśród postaci, które pociągnął na drogę ewangelicznego radykalizmu, znaleźli się Antoni z Padwy, Bonawentura, Bernardyn ze Sieny, Piotr z Alkantary, a także polscy święci: Jakub Strzemię, Jan z Dukli, Szymon z Lipnicy. Zakon franciszkanów działa do dziś na wszystkich kontynentach, a franciszkańska duchowość – z jej naciskiem na prostotę, radość i szacunek dla stworzenia – przeżywa w XXI wieku wyraźny renesans zainteresowania, szczególnie w kontekście kryzysu klimatycznego.
„Ojciec seraficki”, pierwszy historycznie potwierdzony stygmatyk, jedyny święty, który nie ma wrogów – tak bywa opisywany Franciszek z Asyżu w tradycji kościelnej. W epoce, gdy Kościół borykał się z korupcją i oderwaniem od ewangelicznych korzeni, ten jeden człowiek – bez armii, bez tytułów, bez majątku – zmienił bieg historii religijnej Europy.
