Pogoń Szczecin przez ostatnie pięć lat była jednym z najbardziej stabilnych klubów polskiej Ekstraklasy. Trzykrotne czwarte miejsce z rzędu i dwukrotny brąz plasowały Portowców w gronie elity, która regularnie walczyła o europejskie puchary. Sezon 2025/26 zmienił jednak wszystko – szczecinianie po 18 kolejkach zajmują dopiero 10. miejsce w tabeli, tracąc aż 9 punktów do czołówki. Walka o podium, która jeszcze rok temu była realna, dziś wydaje się odległym marzeniem.
| # | Drużyna | M | PKT | Z | R | P | Bramki | +/- | Forma |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Lech PoznańLM | 34 | 60 | 16 | 12 | 6 | 62:45 | +17 | |
| 2 | Górnik ZabrzeLM | 34 | 56 | 16 | 8 | 10 | 50:38 | +12 | |
| 3 | Jagiellonia BiałystokLK | 34 | 56 | 15 | 11 | 8 | 56:41 | +15 | |
| 4 | Raków CzęstochowaLK | 34 | 55 | 16 | 7 | 11 | 51:40 | +11 | |
| 5 | GKS Katowice | 34 | 50 | 14 | 8 | 12 | 51:45 | +6 | |
| 6 | Legia Warszawa | 34 | 49 | 12 | 13 | 9 | 42:37 | +5 | |
| 7 | Zagłębie Lubin | 34 | 48 | 13 | 9 | 12 | 45:38 | +7 | |
| 8 | Wisła Płock | 34 | 46 | 12 | 10 | 12 | 34:38 | -4 | |
| 9 | Pogoń Szczecin | 34 | 45 | 13 | 6 | 15 | 47:49 | -2 | |
| 10 | Radomiak Radom | 34 | 44 | 11 | 11 | 12 | 52:53 | -1 | |
| 11 | Korona Kielce | 34 | 43 | 11 | 10 | 13 | 40:40 | 0 | |
| 12 | Motor Lublin | 34 | 43 | 10 | 13 | 11 | 46:53 | -7 | |
| 13 | Cracovia | 34 | 42 | 9 | 15 | 10 | 39:42 | -3 | |
| 14 | Widzew Łódź | 34 | 42 | 12 | 6 | 16 | 41:41 | 0 | |
| 15 | Piast Gliwice | 34 | 41 | 11 | 8 | 15 | 42:46 | -4 | |
| 16 | Lechia Gdańsk↓ | 34 | 38 | 12 | 7 | 15 | 62:65 | -3 | |
| 17 | Arka Gdynia↓ | 34 | 36 | 9 | 9 | 16 | 34:61 | -27 | |
| 18 | Bruk-Bet Termalica Nieciecza↓ | 34 | 34 | 9 | 7 | 18 | 43:65 | -22 |
Pozycja Pogoni Szczecin w rankingu – gdzie są Portowcy?
W sezonie 2025/26 ranking Pogoni Szczecin prezentuje się znacznie gorzej niż w poprzednich latach. Dziesiąte miejsce po rundzie jesiennej to wynik, który rozczarowuje nie tylko kibiców, ale i zarząd klubu. Liderami tabeli są Wisła Płock i Górnik Zabrze z 30 punktami, tuż za nimi plasują się Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa z 29 punktami.
Szczecinianie mają identyczną liczbę punktów co Motor Lublin i Arka Gdynia, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań daje im minimalną przewagę. Środkowa część tabeli jest niezwykle wyrównana – każda seria porażek może oznaczać spadek nawet o kilka pozycji, a dobra passa pozwala wspiąć się w górę.
Pogoń traci już 9 punktów do czołowej czwórki, co stawia pod znakiem zapytania walkę o miejsca europejskie w tym sezonie.
W rankingach międzynarodowych pozycja Pogoni Szczecin w rankingu również nie zachwyca. Według Football Database klub zajmuje 644. miejsce na świecie, 377. w Europie i 5. w Polsce. To wynik przyzwoity, ale odbiegający od ambicji klubu, który przez lata budował markę w Ekstraklasie.
Złote lata – podium w zasięgu ręki
Ostatnie pięć sezonów to najbardziej stabilny okres w historii klubu. Od 2020 roku Pogoń zajmowała miejsca w czołowej czwórce – dwukrotnie trzecie miejsce w sezonach 2020/21 i 2021/22, a następnie trzykrotnie czwarte miejsce w sezonach 2022/23, 2023/24 i 2024/25. To osiągnięcie otworzyło drzwi do europejskich pucharów i zapoczątkowało serię udanych występów.
W sezonie 2020/21 granatowo-bordowi po 20 latach przerwy powrócili na ligowe podium. Trzecie miejsce dało im prawo reprezentowania Polski w europejskich pucharach. W II rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy los skojarzył szczecinian z wicemistrzem Chorwacji – NK Osijek. Na stadionie przy ul. Twardowskiego padł remis 0-0, a na wyjeździe Portowcy ulegli 0-1, żegnając się z rozgrywkami.
Rok później Pogoń powtórzyła sukces, ponownie uplasowując się na trzecim miejscu. To był dowód, że rankingi Pogoni Szczecin nie były przypadkowe, a klub rzeczywiście należy do polskiej elity. Trzy kolejne sezony przyniosły czwarte miejsca – choć spadek z podium mógł rozczarowywać, utrzymanie pozycji w czołowej czwórce przez trzy lata z rzędu świadczyło o stabilności organizacyjnej i sportowej.
| Sezon | Miejsce w tabeli | Punkty | Awans do pucharów |
|---|---|---|---|
| 2020/21 | 3. miejsce | 58 | Liga Konferencji Europy |
| 2021/22 | 3. miejsce | – | Tak |
| 2022/23 | 4. miejsce | – | Tak |
| 2023/24 | 4. miejsce | – | Tak |
| 2024/25 | 4. miejsce | – | Tak |
| 2025/26 | 10. miejsce* | 21* | – |
*stan po 18 kolejkach
Historyczne sukcesy – blisko, ale jednak za daleko
Pogoń Szczecin zajmuje wysokie, siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym Portowcy rozegrali 48 sezonów i zdobyli 1500 punktów z bilansem bramek 1653 zdobyte i 1925 straconych. To imponujący dorobek, który plasuje klub wśród najbardziej utytułowanych w Polsce.
Największe sukcesy klub osiągnął dwukrotnie – w 1987 i 2001 roku, zdobywając wicemistrzostwo Polski. W 1987 roku Pogoń zakończyła sezon z 5 punktami straty do mistrza kraju – Górnika Zabrze. Zespół prowadzony przez charyzmatycznego Leszka Jezierskiego „Napoleona” grał ofensywnie i strzelał dużo bramek. Portowcy rozgromili m.in. GKS Katowice 7:2 i Lechię Gdańsk 5:1. Królem strzelców ligi został Marek Leśniak z 24 bramkami.
Z kolei w 2001 roku jedynym lepszym klubem okazała się Wisła Kraków, która zdobyła mistrzostwo kraju, mając 9 punktów przewagi nad Pogonią. To był efekt polityki zatrudniania piłkarskich gwiazd przez tureckiego biznesmena Sabriego Bekdaşa – do klubu trafili Dariusz Gęsior, Grzegorz Mielcarski, Jerzy Podbrożny czy Oleg Salenko, król strzelców Mundialu w 1994 roku.
Pogoń trzykrotnie zdobywała brązowe medale mistrzostw Polski – w latach 1984, 2021 i 2022.
Pucharowe rozczarowania – pięć finałów bez triumfu
Puchar Polski to bolesny temat dla kibiców Pogoni. Klub ma na swoim koncie aż pięć finałów Pucharu Polski, co jest wynikiem godnym uwagi i plasuje go wysoko w pucharowych rankingach, mimo braku końcowego triumfu. Każdy z tych finałów to ogromne wydarzenie dla klubu i jego kibiców, a sam fakt dotarcia do tego etapu świadczy o sile zespołu.
W 1981 roku Portowcy przegrali z Legią Warszawa 0:1 po dogrywce. Rok później ponownie stanęli przed szansą zdobycia trofeum, ale tym razem ponieśli porażkę 0:1 z Lechem Poznań. Trzeci finał miał miejsce w 2010 roku – znów porażka, tym razem z Jagiellonią Białystok.
Dwa ostatnie finały miały miejsce w sezonach 2023/24 i 2024/25, co pokazuje, że Pogoń wciąż potrafi rywalizować na najwyższym poziomie w systemie pucharowym. Brak triumfu pozostaje jednak niedosytem, który ciąży nad klubem i jego kibicami.
Europejskie debiuty – starcia z gigantami
Za sprawą sukcesów z lat 80. Pogoń miała okazję zadebiutować w europejskich pucharach. W sezonie 1984/85 Portowcy w I rundzie Pucharu UEFA trafili na naszpikowany gwiazdami FC Koeln z takimi piłkarzami jak Harald Schumacher, Pierre Littbarski i Klaus Allofs.
Pierwszy mecz został rozegrany 19 września 1984 roku w Niemczech i zakończył się wygraną gospodarzy 2:1 po golach Engelsa i Littbarskiego oraz samobójczym trafieniu Haasa. W rewanżowym spotkaniu 3 października w Szczecinie padł tylko jeden gol dla gości – 0:1. Co ciekawe, w drugim spotkaniu Portowcy dwukrotnie wywalczyli rzuty karne i ani jednego nie wykorzystali. Najpierw w słupek trafił Adam Kensy, a później swoją jedenastkę przestrzelił Marek Leśniak.
W sezonie 1987/88 zespół prowadzony przez Leszka Jezierskiego trafił na włoski Hellas Werona, mistrza Włoch z 1985 roku. 16 września w Szczecinie padł remis 1:1, a bramkę dla Dumy Pomorza strzelił Marek Leśniak. Dwa tygodnie później Pogoń uległa rywalom 1:3, a gola zdobył Jerzy Hawrylewicz.
Sezon 2025/26 – co poszło nie tak?
Dziesiąte miejsce po 18 kolejkach to wynik, który rozczarowuje po ostatnich latach stabilności w czołowej czwórce. Pogoń Szczecin w rankingu ligowym plasuje się w środku stawki, co jest sporym spadkiem formy względem poprzednich sezonów. Szczecinianie tracą już 9 punktów do czołówki, co stawia pod znakiem zapytania walkę o miejsca europejskie w tym sezonie.
Ostatnie wyniki nie napawają optymizmem. W 24. kolejce PKO Ekstraklasy Pogoń przegrała z Rakowem Częstochowa 0:2 (8 marca 2026). To była kolejna porażka, która oddaliła Portowców od czołówki. Trener Thomas Thomasberg, który objął zespół po rozstaniu z Jensem Gustafsonem, ma przed sobą trudne zadanie – odbudować formę zespołu i wrócić do walki o górne rejony tabeli.
Warto zauważyć, że szczecinianie mają identyczną liczbę punktów co Motor Lublin i Arka Gdynia, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań lub bramkowy daje im przewagę w klasyfikacji. Taka sytuacja pokazuje, jak wyrównana jest środkowa część tabeli – każdy mecz ma ogromne znaczenie.
Nowy właściciel – nadzieja na lepsze jutro
W marcu 2025 roku kanadyjski biznesmen irańskiego pochodzenia Alex Haditaghi przejął większościowy pakiet akcji Pogoni. Haditaghi uratował klub przed problemami finansowymi, uregulował zadłużenie i zapowiedział budowę stabilnego, profesjonalnego klubu, który będzie walczył o europejskie puchary.
To nie pierwszy raz, gdy Pogoń przechodzi przez trudny okres. Na przełomie XX i XXI wieku klub stanął na krawędzi bankructwa. Z finansowania wycofał się Zarząd Portów Szczecin-Świnoujście, a kolejni właściciele – turecki biznesmen Sabri Bekdaş i szwedzki przedsiębiorca Les Gondor – pozostawili po sobie długi i chaos organizacyjny.
W 2002 roku klub formalnie przestał istnieć, a kibice założyli Pogoń Nową Szczecin, która startowała od czwartej ligi. Odbudowa zajęła lata, ale klub wrócił do Ekstraklasy i przez ostatnie pięć sezonów notował najlepsze wyniki w historii. Nowy właściciel daje nadzieję, że obecny kryzys to tylko chwilowe potknięcie.
Stadion Floriana Krygiera – nowy dom Portowców
W latach 50. klub otrzymał do dyspozycji stadion przy ul. Twardowskiego, na którym Portowcy do dziś rozgrywają swoje mecze. Prace nad przebudową obiektu zakończono we wrześniu 2022 roku. W meczu otwarcia nowego stadionu 1 października 2022 roku Duma Pomorza pokonała 2:1 Lechię Gdańsk. Nowy dom Portowców może pomieścić 21 163 widzów.
Stadion ma bogatą historię. W 1959 roku rozegrano tu pierwszy w historii mecz Ekstraklasy, w którym Pogoń przegrała z Gwardią Warszawa 0:1. W 1963 roku swój pierwszy mecz rozegrała tu reprezentacja Polski, która odniosła zwycięstwo 9:0 z Norwegią. Była to rekordowo wysoka wygrana Biało-Czerwonych, a wynik został pobity dopiero w 2009 roku, kiedy Polacy pokonali w Kielcach San Marino 10:0.
Ranking Pogoni w perspektywie historycznej
Siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy to osiągnięcie, które pokazuje, że Pogoń przez dziesięciolecia była istotnym elementem polskiej piłki. Klub rozegrał 48 sezonów na najwyższym poziomie rozgrywkowym, co plasuje go w gronie najbardziej stabilnych zespołów w kraju.
Najlepsi strzelcy w historii Pogoni to Marian Kielec i Robert Dymkowski – obaj zdobyli po 120 goli. Tuż za nimi plasuje się Leszek Wolski z 115 bramkami, Olgierd Moskalewicz z 92 golami oraz Marek Leśniak z 83 trafieniami. To nazwiska, które zapisały się w historii klubu i polskiej piłki.
| Strzelec | Lata gry | Liczba goli |
|---|---|---|
| Marian Kielec | 1959-1979 | 120 |
| Robert Dymkowski | 1990-2002 | 120 |
| Leszek Wolski | 1971-1987 | 115 |
| Olgierd Moskalewicz | 1991-2010 | 92 |
| Marek Leśniak | 1982-1988 | 83 |
Co dalej – walka o powrót do czołówki
Pogoń Szczecin stoi przed trudnym zadaniem. Dziesiąte miejsce w tabeli po 18 kolejkach to wynik, który wymaga natychmiastowej reakcji. Trener Thomas Thomasberg ma przed sobą wyzwanie – odbudować formę zespołu i wrócić do walki o europejskie puchary. Nowy właściciel Alex Haditaghi zapewnia stabilność finansową, co daje nadzieję na lepsze jutro.
Klub ma za sobą złote lata – pięć sezonów w czołowej czwórce to osiągnięcie, które pokazuje potencjał Portowców. Teraz czas na powrót na właściwe tory. Kibice pamiętają, że Pogoń potrafiła podnosić się z upadków – po bankructwie w 2002 roku klub odbudował się od czwartej ligi i wrócił do elity. Obecny kryzys może być tylko chwilowym potknięciem.
Walka o podium wydaje się w tym sezonie nierealna, ale walka o górną część tabeli i miejsca europejskie wciąż jest możliwa. Wszystko zależy od tego, czy zespół znajdzie stabilność i konsekwencję w grze. Najbliższe mecze pokażą, czy Pogoń jest w stanie odwrócić niekorzystną tendencję i wrócić tam, gdzie jej miejsce – w czołówce polskiej Ekstraklasy.
